W lesie .
Sama .
Osoba , którą kochałam tak mnie skrzywdziła . Nie wiem czy będę w stanie jej wybaczyć . W tym momencie żałuje , że go poznałam . Zaufałam mu a on potraktował mnie jak dziwkę . Poczułam wibracje telefonu .
"Przepraszam .Gdzie jesteś ? H x "
Przez niego łzy znowu zaczęły mi płynąć po czerwonych od zimna policzkach . Nie chciałam go znać . Zadzwoniłam do Nialla kolejnej osobie ,której ufam on mnie nie skrzywdzi .
-Niall , przyjedź po mnie proszę . - zaszlochałam do komórki.
-Vic , gdzie jesteś ,czemu płaczesz ? -spytał blondyn .
- W lesie - odpowiedziałam i się rozłączyłam .
_______
Jest prolog ; D Jest krótki ale rozdział bd dłuuuższy ;) Ktoś to czyta ? ; )
